

Bartek to pierwszy pacjent Kliniki Transplantacji Szpiku, Hematologii i Onkologii Dziecięcej we Wrocławiu , któremu zaaplikowaliśmy dawkę "pozytywnej adrenaliny" w postaci skoku z 4000 m w tandemie.
Pomysłodawczynią akcji jest Ela Świączkowska współpracująca z Kliniką od marca. Pozyskuje nieustannie dla chorych dzieci środki higieniczne oraz zabawki.
Na pomysł zorganizowania skoku dla chorego dziecka wpadła po wykonaniu na naszej Strefie 3 skoków w tandemie. Uznała, że jest to tak wspaniałe wrażenie, że warto podarować je choremu dziecku.
Z wielką przyjemnością poparliśmy ten pomysł, tym bardziej, że takie "lekarstwo" w postaci przeżyć i adrenaliny zostało podane po raz pierwszy w Polsce. Cieszymy się, że odbyło się to właśnie na naszej Strefie.
12 letni Bartek , chory na białaczkę, w grudniu 2008 pomyślnie przeszedł zabieg transplantacji szpiku i jak mówi jego mama -"stał się cud". Chłopiec wraca do zdrowia i czuje się coraz lepiej. Lekarze wyrazili zgodę na jego skok. Mocno wspierali go rodzice.
Na lotnisko przyjechały 2 ekipy telewizyjne - TVP Wrocław i TVP1. Dzięki nim wyczyn małego bohatera mogłi zobaczyć wszyscy, ponieważ relacje z naszej imprezy ukazały się w głownym wydaniu wiadomości TVP1, Teleexpressie, wrocławskich Faktach oraz Telekurierze.
Artykuł o tym wydarzeniu można przeczytać na portalu wiadomości 24.pl
www.wiadomosci24.pl/artykul/pozytywna_adrenalina_ktora_leczy_102615-3--1-a.html
Przed skokiem wszyscy chcieli wiedzieć czy mały chłopiec się boi? Jego odpowiedź zaskoczyła najtwardszych: - Ja już tyle w życiu przeszedłem, że niczego się nie boję. Odprowadziliśmy go do samolotu. Ubrany w kolorowy kombinezon, okulary i rękawice trzymał za rękę "Krawca" - pilota, który ma na koncie kilka skoków z ludźmi niepełnosprawnymi.
Kiedy po kilkudziesięciu minutach wylądowali na ziemi, chłopiec na pytania "jak było?" początkowo był w stanie powiedzieć tylko "suuuper". Później płynęły opowieści o widokach i o tym, jak jest w chmurach, kiedy kłują igiełki lodu. Zdjęcia i wręczenie dyplomu zakończyły jego wizytę na lotnisku. Tydzień później Bartek dostał film, który udokumentował jego wyczyn.
Mamy świadomość, że na naszym lotnisku wydarzyła się rzecz niezwykła. Jak powiedziała później Pani Profesor Alicja Chybicka -" takie wydarzenia są tym chorym dzieciom potrzebne, jeśli uwierzą, że mogą pokonać strach- uwierzą ,że mogą pokonać chorobę."
W sezonie 2009 zaprosimy pod chmury jeszcze kilkoro dzieci.




