Ostatnie aktualności

na skróty

Na skróty

USPA
dotpay.pl

Flying Expedition Floryda 2007

Flying Expedition Floryda 2007
Flying Expedition Floryda 2007
Flying Expedition Floryda 2007
Flying Expedition Floryda 2007
Flying Expedition Floryda 2007

Artur:

Koszmary z Florydy śnić mi się będą po nocach do końca dni moich!

Nie mogło chyba być inaczej skoro jako amator lotnictwa, pod troskliwą opieką Właściwego Urzędu, pasją spadochronową parałem się bezstresowo i niemal bezpiecznie. Do czasu!

Oto bowiem zachciało mi się nauczyć czegoś od spadochroniarzy, których pod każdym względem stara się naśladować chyba cały świat. I co mnie spotkało?

Strach wspomnieć!

1. Do szkolenia mnie i innych zapaleńców z Polski przybył jegomość na tyle nierozsądny, że wykonał ponad 16 tys. skoków, z czego 640 w ciągu jednej doby (Jay Stokes) a w powietrze wywoziła nas cessna 182, której przepisy owego barbarzyńskiego kraju pozwalają zabrać na pokład czterech skoczków oprócz pilota (w Polsce taka cessna zapewne spadłaby z przeciążenia, czemu słusznie zapobiega troska Właściwego Urzędu)

2. Człowiek z ulicy podpisuje dokument, przechodzi szkolenie i po kilku godzinach robi pierwszy w życiu zupełnie samodzielny skok, bez badań opinii lekarzy, położnych i nawet znachorów!

3. W bezpośrednim sąsiedztwie Kennedy Space Center i Przylądka Canaveral skakaliśmy z samolotu King Air, który nie bacząc na zdrowie skoczków zrzuca ich z wysokości 4,5 tys. metrów a na specjalne życzenie z wysokości 5,5 tys.metrów, niekiedy czekając na moment startu rakiet z promami kosmicznymi (by wyszły ładne filmy i zdjęcia), a przecież zdrowy rozsądek nakazuje dla bezpieczeństwa zawiesić w działalności połowę Polski gdy w Poznaniu podrywa się w górę para myśliwców F-16

4. Nad miasteczkiem Key West (chętni znajdą to miejsce w filmie "Strefa Zrzutu") w jednej chwili startują i lądują samoloty pasażerskie, ganiają się parami myśliwce F-14, z boku do zatoki Hercules C-130 zrzuca małe grupy skoczków z oddziałów SEAL a niżej pod tym wszystkim wzdłuż plaż jakieś małe samolociki (dwupłat z odkrytym kokpitem i jakiś UL na pływakach!) wykonują jakby nigdy nic loty widokowe z pasażerami.

U nas na takie bezeceństwa Właściwy Urząd nie pozwoli, czego Wam i sobie życzę; wszak ZDROWIE NAJWAŻNIEJSZE! 

"Mr Video"

Michał:

Orlando - jedno z największych centrów rozrywki na świecie, Floryda - jeden z najbogatszych stanów w USA. Tyle wiedziałem, jadąc tam. I jeszcze to, że mają tam absurdalne prawo - na przykład samotna kobieta, jeśli wykona skok ze spadochronem w niedzielę, może pójść do więzienia. Nie słyszałem jednak, żeby ostatnio je egzekwowano.

Za to skoków z 18.000 stóp (około 5500 m, w rzeczywistości było zazwyczaj 5300 m) powinni zabronić, szczególnie w Titusville. Zbyt piękny widok rozciąga się na Kennedy Space Center. Czy można pozwolić jakimś szaleńcom, wyskakującym ze sprawnych (może nie w pełni, sądząc po wyglądzie wewnętrznym) samolotów, oglądać go przez całe 80 sekund?

A może ktoś woli wijące się ujścia rzek w południowo-wschodniej Georgii? Proszę bardzo - 3500 m (średnio) i skok niemal nad bazą atomowych łodzi podwodnych. Co na to Patriot Act (Ustawa antyterrorystyczna) z 2001 roku? Chyba nie jest tak źle, skoro nie zostaliśmy nawet zatrzymani za cyberterroryzm, czyli korzystanie z bezprzewodowego internetu na parkingach, które okazały się jedynym sensownym miejscem do uprawiania tego procederu.

Nie sposób w kilku zdaniach opisać wszystkiego, co nam się przydarzyło, czego dowodem są nowe przezwiska niektórych z nas - ale to już inna historia, którą na pewno w sezonie będziecie mogli usłyszeć przy okazji imprez na podwrocławskim lotnisku w Mirosławicach.
 

wiecej  o Flying Expedition 2007 tutaj